Posty

Program Partii — podziałem narodu.
 Gładzić — słowo dwoiste jak sama natura ludzka!
 Tyranom śnią się mordy.
 Uważajcie na krawędzie słów!
Gołębia obłęd: błękitu głębia.
 Im gęstsza mgła, tym więcej rdzy. We władzy.
 Sinice — wstręt w wodzie.
Struchlałe godziny krzyczą niemymi ustami.
 Upadły czas należy jak najprędzej oddłużyć.
 Najpierw młodość mówi dość, a potem starość staje końcówką w gardle.
Nie bierz wszystkiego za drobną monetę.
I brak potrafi być ciężarem.
Jednomyślność to częsty efekt froterowania umysłów.
Dwutakt władzy: rzucić kość i dać w kość.
 Czasem życie składa się tylko z prologu i epilogu.
Hydraulika wzruszeń.
 Od brania pod włos robi się czasem łyso.
 Bywa i taka władza, której nawet chaos wychodzi po dyletancku niekompletny.
 Psychiatra — stroiciel nerwów.
 Im dalej w las, tym więcej wyrębów.
 Pamięć deszczu mieszka w bzach.
 Czas jak las się sobą zasłania.
 Drogi awansu wylane są partyjnym betonem.
 Prawda bywa czasami tak złożona, że ginie pod stertą nieporozumień.
 Odbijany, rzekło lustro do lustra.
 I prawdzie zdarza się zbankrutować — z braku środków.
 Fakty przestają być nagie, kiedy ubiera się je w słowa.
 Myśli na wagę sprzedam od ręki.
 Wolność od wymiany ma w sobie coś zniewalającego.
 Maskaradowe kulty, ta pleśń pamięci zbiorowej.