Wierszyk polisemiczny


Znosić może jajo kura,

znosić można fochy gbura.

Znosić można z góry w dół,

można nawet coś na wpół.

Znosić można do komory

i z komory do obory.

Znosić można informacje,

żeby je nadały stacje.

Znosić może woda kajak

w ulubionych rzecznych rajach.

Znosić można raz do roku,

gdy nudziarza masz u boku,

bóle głowy po ochlajach

i domowych śląskich hajach.

Znosić możesz też istnienie,

gdy z ksantypą się ożenisz.

Znosić można wroga w bitwie,

zdrajcę nawet w swojej sitwie!

Znieść też można jakiś przepis,

gdy we władzę zęby wczepisz.

Znosić wiele trzeba rzeczy,

by się wznieść już ostatecznie

pokonując prądy wsteczne.


Komentarze

Popular posts

Nam się zdaje, że nasze na wierzchu, tymczasem z perspektywy szanownych nieboszczyków wygląda to jednak nieco inaczej.
Żeby robić dziś za przeproszeniem w polityce, trzeba mieć dwie rzeczy  — pomnikową perspektywę i charakter gołębia-obsrywacza.
Kiedy argumentacja rządu nosem się podpiera — będzie afera.